Nowa Słupia, 6 stycznia 2018 r.

Pierwsza wycieczka biegowa z cyklu „świętokrzyskie szlaki na raty”. Ośmioosobowa grupa biegowa pokonując ponad 23 km zdobyła dziś dwa szczyty – Chełmową Górę 351 m n.p.m. na czarnym szlaku i Łysą Górę (Święty Krzyż, Łysiec) 595 m n.p.m. na szlaku niebieskim i czerwonym.

Wycieczka zaczęła się w Nowej Słupi. Czarny szlak na Chełmową Górę okazał się dość przyjazny biegaczom, choć mniej zaawansowani na bardziej stromym odcinku postanowili podchodzić, mając na uwadze jeszcze tego samego dnia dwukrotne zdobywanie Łysej Góry. Siły więc trzeba było oszczędzać.

Po powrocie do Nowej Słupi, ekipa ruszyła niebieskim szlakiem w kierunku klasztoru. Ta droga nie była łatwa i tylko nieliczni zdecydowali się podbiegać po kamiennych „schodach”. Po dotarciu na szczyt, biegacze ruszyli w dół do Huty Szklanej, po drodze odwiedzając słynne Gołoborze. Dalej czerwonym szlakiem do Huty Podłysicy, skąd z powrotem ale już przez wioskę do Huty Szklanej i na Łysą Górę. Zmęczeni ale szczęśliwi do Nowej Słupi dotarliśmy łatwiejszą drogą równoległą do niebieskiego szlaku.

Nowa Słupia, 13 stycznia 2018 r.

Druga wyprawa biegowa „świętokrzyskie szlaki na raty”. Ta sama okolica co tydzień temu, ale w całkowicie odmiennych warunkach atmosferycznych (kilka stopni mrozu i wiatr) i składzie osobowym – w zdecydowanej większości panie. Tym razem zdobywaliśmy 3 razy Łysą Górę (595 m n.p.m.), ale za każdym razem z innej strony. Łączna długość trasy wyniosła ponad 17 km.

Wycieczkę rozpoczęliśmy z parkingu w Nowej Słupi, od razu kierując się na górę w kierunku klasztoru. Po dotarciu na miejsce nasze biegowe kroki skierowaliśmy na czerwony szlak. Pobiegliśmy w dół do Trzcianki, po czym znowu wspinaliśmy się, tym razem na Kobylą Górę (393 m n.p.m.). Po jej pokonaniu zbiegliśmy do Paprocic, po czym zawróciliśmy tym samym szlakiem na Łysą Górę. Po dotarciu do klasztoru zbiegliśmy do Huty Szklanej. Po drodze wstąpiliśmy na platformę widokową na Gołoborzu. Widok był cudowny (widać na zdjęciu). Z Huty Szklanej już po raz trzeci zaatakowaliśmy Łysą Górę, po czym zbiegliśmy łatwiejszą drogą do Nowej Słupi. Byliśmy zmęczeni, ale wszystkim się podobało i jednogłośnie stwierdziliśmy, że było super!

  • Nowa Słupia, 6 stycznia 2018 r.
  • Nowa Słupia, 13 stycznia 2018 r.